Unia wywalczyła pierwszy punkt w rundzie wiosennej.
W meczu 16 kolejki Zamojskiej Klasy „A” rozegranym na stadionie Hrubieszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Unia Hrubieszów zremisowała 2:2 z Relaxem Księżpol. Bramki dla naszego zespołu strzelili: Filip Turzyński oraz Szymon Wanarski z rzutu karnego.
Niedzielne spotkanie mogło rozpocząć się w wymarzony sposób dla podopiecznych trenera Piotra Stadnickiego, bowiem już w 2 minucie sam na sam z bramkarzem Relaxu znalazł się Piotr Kiełbasa. Niestety górą z tego pojedynku wyszedł golkiper zespołu gości. Kilkanaście minut później to zespół z Księżpola jako pierwszy w tym meczu zdobył gola. Po dograniu piłki z lewej strony boiska w sytuacji sam na sam z pustą bramką znalazł się Robert Pałubski, który skorzystał z prezentu podarowanego przez zespół Unii Hrubieszów i umieścił piłkę w siatce bramki strzeżonej przez Adriana Łukasiuka. Po stracie bramki podopieczni Trenera Piotra Stadnickiego chcieli jak najszybciej doprowadzić do remisu, ta sztuka udała się w 36 minucie spotkania. Piłkę w narożniku boiska ustawił Piotr Kiełbasa, a jego dokładne dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry na gola zamienił Filip Turzyński. Siedem minut później Unia była na prowadzeniu. Bramkarz drużyny gości zachował się niesportowo i odepchnął jednego z zawodników Unii, a główny arbiter spotkania podyktował za to zagranie rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił kapitan zespołu Szymon Wanarski i pewnie pokonał bramkarza Relaxu. Tak więc na przerwę ze skromnym prowadzeniem schodziła Unia.
Druga połowa była typową grą walki, momentami na boisku robiło się nerwowo czego efektem jest kilka żółtych kartek pokazanych przez sędziego Krystiana Bartonia. Unia Hrubieszów próbowała budować składne akcje w ataku pozycyjnym, jednak podopieczni Trenera Piotra Stadnickiego nie potrafili znaleźć sposobu na przedostanie się przez linię defensywy Relaxu. Natomiast zespół gości coraz częściej starał się zaskoczyć drużynę Unii długimi podaniami z pominięciem linii środkowej boiska. W doliczonym czasie gry po jednym z takich zagrań doszło do zderzenia się w polu karnym napastnika Relaxu z bramkarzem Unii, arbiter uznał, że winowajcą zaistniałej sytuacji był Adrian Łukasiuk i wskazał na „wapno”, do jedenastki podszedł Robert Pałubski i umieścił piłkę w bramce Unii, doprowadzając tym samym do remisu. Chwilę później w ostatniej akcji spotkania Relax ponownie umieścił futbolówkę w bramce strzeżonej przez Adriana Łukasiuka, jednak w tej sytuacji zawodnik Relaxu znajdował się na spalonym i to trafienie nie zostało uznane.
Podsumowując Unia wywalczyła cenny punkt z wyżej notowanym rywalem w meczu który mógł zakończyć się zarówno zwycięstwem jak i porażką naszego zespołu. Momentami byliśmy świadkami dobrej gry Unii, przeplatanej słabszymi momentami, jednak w porównaniu do dwóch wcześniejszych spotkań możemy być bardziej zadowoleni z postawy podopiecznych trenera Piotra Stadnickiego.
Unia Hrubieszów – Relax Księżpol 2:2 (2:1)
Skład Unii Hrubieszów: Łukasiuk, Watras, Wanarski, B. Turzyński, Grzeszczyk (80′ Gontarz), Dąbrowski (65′ Musiński), F. Turzyński (55” Szymonik), Stadnicki, Kyungu, Kiełbasa (75′ Tyszko), Olszak (20′ Cebula)
Skład Relaxu Księżpol: Mudrak, Janda, Łebko, Bednarz (70′ Jonak), Sarzyński, Beda, Pałubski, Szkałuba, Stachera (60′ Bryła), Duchak, Wójcik (46′ Podpora)
Żółte kartki: B. Turzyński, Musiński, Stadnicki, Łukasiuk, Wanarski – Janda, Mudrak, Łebko
Bramki: 36′ F. Turzyński, 43′ (k) Wanarski – 18′, 93′ (k) Pałubski
Sędziował: Krystian Bartoń
Galeria: Unia Hrubieszów – Relax Księżpol
fot. Maciej Wasilewski



Komentarze