Patent na Unię dalej w rękach Metalowca.
W meczu 2 kolejki Zamojskiej Klasy „A”, rozegranym na stadionie w Goraju, Unia Hrubieszów uległa 0:3 Metalowcowi Goraj. Drużyna gospodarzy wygrała niedzielne spotkanie przede wszystkim, dlatego że była zespołem skutecznym, aż do bólu.
Już na początku meczu groźną akcję stworzył Metalowiec. Po odbiorze piłki w środkowej strefie boiska gospodarze bez wahania dośrodkowali futbolówkę w kierunku nabiegającego Mateusza Decyka, a ten dołożył nogę i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku pokonał Adriana Nieckarza. Po objęciu prowadzenia gospodarze oddali pole gry na rzecz Unii Hrubieszów. Metalowiec skupił się na kontratakach czekając na to co zrobi Unia. Zawodnicy z Hrubieszowa mając przewagę w posiadaniu piłki starali się przedostać pod pole karne rywala, jednak w szeregach Unii brakowało pomysłu na przedarcie się przez szczelną linię obrony Metalowca. W doliczonym czasie gry pierwszej części meczu gospodarze zadali Unii kolejny cios. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne Adrian Nieckarz zdołał wypiąstkować futbolówkę, ale zrobił to na tyle niefortunnie, że ta spadła wprost pod nogi Damiana Wlizło, który wpakował piłkę do pustej bramki. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą część spotkania.
Unia tuż po zmianie stron chciała jak najszybciej odwrócić niekorzystny dla siebie wynik, jednak w szeregach zespołu z Hrubieszowa brakowało szczęścia oraz skuteczności. Dogodne sytuacje na strzelenie gola kontaktowego mieli m.in. Israel Kyungu oraz Bartłomiej Cebula, jednak górą z tych pojedynków wychodził dobrze dysponowany tego dnia bramkarz Metalowca. W 80 minucie gola na 3:0 z rzutu wolnego strzelił Mariusz Szarlip. W tym momencie wynik meczu został praktycznie rozstrzygnięty. Rozmiary porażki mógł zmniejszyć jeszcze Filip Turzyński, który pod koniec spotkania znalazł się sam na sam z Łukaszem Próchno, jednak górą z tego pojedynku wyszedł golkiper Metalowca. W doliczonym czasie gry silne uderzenie sprzed pola karnego oddał Karol Gnap, do piłki odbitej przez bramkarza dopadł Szymon Wanarski i umieścił futbolówkę w bramce, jednak sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną zawodnika Unii.
Unia Hrubieszów na tle Metalowca Goraj prezentowała się w miarę poprawnie, jednak w decydujących momentach popełniała błędy po których padły gole oraz nie potrafiła swoich okazji podbramkowych przekuć na gole.
Metalowiec Goraj – Unia Hrubieszów 3:0 (2:0)
Skład Metalowca Goraj: Próchno, Sz. Czajka (88′ Dragańczuk), Szarlip, P. Podkościelny (82′ Maksymiec), Ł. Podkościelny, Wlizło, Łazur (58′ M. Sowa), Dzwolak, B. Sowa (73′ S. Podkościelny), Decyk (85′ Dunaj), M. Czajka (68′ J. Czajka)
Skład Unii Hrubieszów: Nieckarz, Mbogho, Wanarski, B. Turzyński, Watras (42′ Nowosad (80′ Grzeszczyk)), Gnap, Różniatowski (46′ F. Turzyński), B. Cebula (77′ Lackowski), Kyungu (60′ Dąbrowski), S. Cebula, Stadnicki (85′ Kiełbasa)
Żółte kartki: Łazur, Sz. Czajka – Różniatowski, Nowosad, Wanarski
Bramki: 7′ Decyk, 45′ Wlizło, 80′ Szarlip
Sędziował: Krzysztof Wróbel



Komentarze